List Rodziców do Ks. Antoniego (2)

Milejowiec, dnia 20.05.1963 r.


Drogi Antosiu!

Co do naszego 50-lecia, to lepiej by było po 10-tym lipca, bo i Ala miałaby tydzień wolny, w każdym bądź razie, żeby to było przed żniwami, ale to będzie od Ciebie zależało, jak tam z Proboszczem ustalicie, czy to będzie w niedzielę, czy w taki dzień, wolałbym w taki dzień, żeby nas nikt nie widział, gdyż oboje jesteśmy starzy, a mnie już głowa mocno pochyliła się ku ziemi, i bez laski też nie będę mógł iść, a nawet laski nie mam, gdyż mi się połamała.
Toteż prosimy, abyś raczył nam napisać, jak to będzie urządzony ten ślub; takiego wieprzaka to kupimy, pieniądze będą, bo i krowę jedną sprzedamy, tylko żeby Pan Bóg dał nam doczekać te dwa miesiące, no i żeby się zdrowie moje polepszyło, pomimo, że już troszkę i pomału chodzę, ale do kościoła trudno mi by było pieszo zajść, ale jakość tam będzie.
Toteż prosimy Ciebie, Kochany Antosiu, oraz Czcigodnego Księdza Proboszcza i tą Kochaną Waszą Panią, na ten nasz ślub, którego datę ustalicie.
Przesyłając całej trójcy serdeczne pozdrowienia

Supadowie – Józef i Waleria