List ks. Antoniego do br. Janusza (10)

Kochany Januszku!

Jestem zapóźniony w korespondencji, mam duże zaległości w odpisywaniu na Twoje listy.
W pierwszej kolejności stokrotne dzięki za nadesłany adalat i inne środki medyczne, sam osobiście korzystam oraz dzielę między innych, szczególnie pana organisty, który już jest po zawale. Dlaczego nie mogłeś się połączyć z Dłutowem, gdyż jest zmiana tel. obecny – 1605-81, a dla Milejowa – 1617-69 (Jurek Derlatka). Obecnie Ciotka Ala jest w sanatorium w Iwoniczu, przyjedzie 10 grudnia, zastępuje ją Ciocia Banaszkiewicz. Co do zdrowia Twojego Taty a mego brata nie mama żadnych wiadomości. Wybieram się w tym tygodniu prawdopodobnie w czwartek, zaskoczyła mnie ta wiadomość, gdyż jak byłem po Wszystkich Świętych, to już wstał z łóżka i załatwiał jak zwykle sprawy. U Staszka nastąpiła zmiana na lepsze, co to znaczy być gospodarzem – doceniona została jego podmiotowość, może z tego zrodzi się pluralizm małżeński, daj Boże. Dziękuję za zaproszenie do Warszawy, ale w tej chwili to niemożliwe. Kończąc serdecznie Cię pozdrawiam jak również Twoich współbraci, jak również Mariana, dołączam podziękowanie, oraz modlitwę.

Oddany w Chrystusie twój…


Ks. A. Supady

Dłutów, dnia 29 listopada 1988 r.