Konferencja na skupienie kapłańskie

Konferencja na skupienie kapłańskie

J 20, 19-23 - “Weźmijcie Ducha Świętego”

Bóg podzielił się swoją władzą. “Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane”. Sakrament Pokuty (Bożego Miłosierdzia) korzeniami swymi sięga Wieczernika. Tam właśnie stało się to po Zmartwychwstaniu - Apostołowie otrzymali moc, władzę odpuszczania grzechów. Tę władzę Jezus przekazuje przez Ducha Świętego zwykłym ludziom przez następów Apostołów.
Jego to przywilej, ale i zadanie spowiednika “najtrudniejsze i najbardziej delikatne, męczące i wyczerpujące, ale też najpiękniejsze i przynoszące radość z posługi kapłańskiej” (Jan Paweł II, Pokuta i Pojednanie” - Adhortacja Apostolska 29).
W książce “Dzień powszedni wiejskiego proboszcza” są słowa: “Potem siada w konfesjonale. Jego zakratowane okienko ma przedziwne właściwości. Z jednej strony widać przez nie życie ludzkie, takie jakim jest, bez retuszu, bez maski. Z drugiej strony widać świat niematerialnych mocy, zwanych w katechizmie Łaską Bożą. Z żadnego punktu ziemi nie widać tak dobrze, jak z tego zakratowanego okienka. Z żadnego też innego nie widać tak dokładnie, jak bardzo dzisiejszy człowiek potrzebuje pokoju. Czy mogłaby tym zagadnieniom podołać jakakolwiek ludzka tylko siła” (Tygodnik Powszechny 8/1960).
Zadanie kapłana według wskazań soboru: “ma nauczać wiernych, by z sercem skruszonym poddawali swe grzechy Kościołowi w Sakramencie Pokuty, ale tak nauczać, by z dnia na dzień coraz bardziej nawracali się do Boga”. Nie doszedł do tego kapłan - spowiednik, który młodemu penitentowi, oskarżającemu się z drobnych uchybień, powiedział: “najpierw trzeba nagrzeszyć, potem przyjść i spowiadać się”.
Cechy dobrego spowiednika: wyrzeczenie i modlitwa, dobroć i delikatność, wyrozumiałość ale i stanowczość. Spowiednik ma być mężem wiary i mocnych przekonań, ma być nauczycielem prawdy Bożej, zło nazywać zawsze złem, bo “największy grzech to utrata poczucia grzechu”.
Przez spowiednika Chrystus okazuje się “bratem człowieka, miłosiernym i wiernym, współczującym arcykapłanem, pasterzem gotowym szukać zabłąkanej owcy, lekarzem, który leczy i pociesza, jedynym nauczycielem, który jest prawdomówny i naucza drogi Bożej, sędzią żywych i umarłych, który sądzi sprawiedliwie, a nie z pozorów” (Jan Paweł II).
Konfesjonał to termometr gorliwości kapłańskiej.
Odrodzenie przez konfesjonał.
“Jakie skarby prawdziwego życia i promieniowania duchowego spływałyby na Kościół, gdyby każdy kapłan okazywał się gorliwy, gdyby każdy dołożył wszelkich starań, by nigdy wskutek niedbałości lub pod innymi pozorami nie zabrakło go na spotkaniu z wiernymi w konfesjonale. Mówiąc na ten temat nie mogę nie przypomnieć z głębokim podziwem postaci niezwykłych apostołów konfesjonału, jak św. Jan Nepomucen, św. Jan Vianney, św. Jan Cafasso, św. Leopold z Castelnuovo, aby wymienić tylko najbardziej znanych, których Kościół wpisał w poczet świętych. Pragnę jednakże oddać hołd również niezliczonym rzeszom świętych, a niemal zawsze anonimowych spowiedników, którzy przyczyniali się do zbawienia dusz, pomagając im w nawróceniu, w walce z grzechem i pokusą w postępie duchowym, a ostatecznie w uświęceniu” (Jan Paweł II).
Dlaczego za Zachodzie konfesjonały są nieczynne - brak spowiedników - brak wyrzeczenia - owoc swobody życia.