Kazanie - XXXII Niedziela Zwykła - rok C

32. Niedziela Zwykła – Rok C – 1995 r.
Jak żyć?

“Jesteśmy bowiem gotowi raczej zginąć, aniżeli przekroczyć ojczyste prawa”. Czy warto było dla kawałka mięsa tracić życie? Czy nie lepiej byłoby spełnić polecenie króla, składając ofiarę, a wewnętrznie trwać przy Bogu? Czy Bóg wymaga takiej ofiary? Młodzieńcy mimo tortur nie poddają się, wierni swoim wartościom duchowym, pozostają wierni Bogu.
Po powstaniu styczniowym tysiące ludzi aresztowano. Wielu zesłano na Sybir, wielu poddano torturom, wielu zamordowano. Unici podlascy składali świadectwo przynależności do Kościoła, wybierając śmierć niż odstępstwo. 15.01.1874 r. w Pratulinie władze rosyjskie chciały przejąć świątynię katolicką. Wierny lud strzegł jej w dzień i w nocy. Jeden z wiernych składał przysięgę, którą wszyscy powtarzali: “Przysięgam na zbawienie duszy, że na krok nie odstąpię od naszej świętej wiary. Święci męczennicy krew przelali, a zatem i my ich naśladować możemy”. Nawoływano do rozejścia się, gdy słowa nie pomogły – otworzono do nich ogień. Wierni się nie zlękli i odpowiedzieli pieśnią “Święty Boże”, oddając życie za Chrystusa.
“Non possumus” rzekł Prymas Tysiąclecia do UB – nie możemy składać na ołtarzach cezara tego, co należy do Boga i zapłacił za to więzieniem.
W imię czego tak właśnie postąpili młodzieńcy ze Starego Testamentu, prześladowani katolicy, czy składający życie za brata św. Maksymilian, ks. Jerzy Popiełuszko, czy nieugięty w obronie prawa Bożego i narodu Prymas Tysiąclecia? Odpowiedź znajdziemy w I czytaniu. “Ty zbrodniarzu, odbierasz nam życie. Król świata jednak nas, którzy umieramy za Jego prawa wskrzesi i ożywi nas do życia wiecznego”. Wiara w zmartwychwstanie i życie wieczne jest tą siłą, która przezwycięża lęk przed prześladowaniem. “Ja jestem… nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą”. Chrystus zwyciężył śmierć. On pierwszy przeszedł ze śmierci do życia. Jeśli z Nim zostaliśmy złączeni przez chrzest i trwamy w Nim przez wiarę, to i w Nim umieramy i z Nim zmartwychwstaniemy.
W obliczu pokusy łatwego życia, korzystania z życia i w obliczu perspektywy zmartwychwstania, rodzi się pytanie – jak żyć w tym świecie będąc uczniem Chrystusa bez zdrady Boga?
Jesteśmy pokoleniem kompromisów, ciężko nam powiedzieć, że białe jest białe, że prawda jest prawdą, nie umiemy wyraźnie opowiedzieć się po jednej lub po drugiej stronie. Sądzimy, że to nie zaszkodzi i tamto może się przydać, po co się narażać, można wiele stracić, lepiej zamknąć usta i przeczekać. I tak wybiórczo traktujemy prawo Boże. Wybieramy co dla nas odpowiednie. Zabija się dziecko, a mówi się, że to tylko zabieg, zdradza się żonę, czy męża – mówi się “miałem przygodę, to nic takiego, o tym nikt nie wie”. Zostawia się dzieciom swobodę wyboru pójścia na Mszę św. Nie jest ważne to kogo wybieram na urząd prezydenta. A przecież katolik wybiera tego, kto jest katolikiem. Wybieraj więc między życiem a śmiercią. Jak więc żyć?
“Potrzebny jest naszym czasom, rodzinom, narodowi, Chrystus, któremu sprzeciwiać się będą, ale który jest również na powstanie, na podźwignięcie się wszystkiego, co zda się legło beznadziejnie już w gruzy, bo duch wiary i miłości dźwiga wszystko z popiołów. I was podźwignie, choćbyście już upadli na duchu i zwątpili w lepsze życie. Podźwignie was nie kto inny, tylko zwycięzca śmierci, piekła i szatana – Jezus Chrystus” – powiedział Stefan Wyszyński.
Eucharystia jest spotkaniem ze zmartwychwstałym Chrystusem, który karmi nas swoim Słowem i Ciałem, przypominając nam: “Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew ma życie wieczne, a ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym”. On jest podstawą naszej nadziei i zwycięstwa. “Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.
“Naród upada, gdy duch jego się znieprawia,
naród krzepnie, gdy duch jego się oczyszcza” (Jan Paweł II)
“Polski nie można zrozumieć bez Chrystusa” (Jan Paweł II)
“Ziemio Polska! Ziemio Ojczysta – zjednocz się przy Chrystusie Eucharystycznym!”
(Jan Paweł II)