Kazanie - Świętej Rodziny 1995 r.

Świętej Rodziny – 1995 r.

Boże Narodzenie jest świętem rodzinnym. Dzisiejsza uroczystość Świętej Rodziny z Nazaretu skłania się do popatrzenia na nasze rodziny. Tam przyszliśmy na świat, tam żyjemy, tam wzrastamy, tam się wychowujemy, tam przygotowujemy się do dorosłego, odpowiedzialnego życia.
Pan Jezus też miał rodzinę, składała się z trzech osób. Jest ona wzorem dla wszystkich rodzin. Rodzinę uświęcał Syn Boży, Jego Matka i św. Józef. Cechował ją duch wiary, miłość do Boga i bliźniego.
Rodzina jest szkołą wiary i miłości. Przykład z kolędy. Dziewczynka ma 6 lat, w czasie rozmowy matka chce się popisać córką i mówi: “Kasiu zaśpiewaj księdzu”. Dziewczynka dygnęła, zrobiła minę śpiewaczki i zaczęła śpiewać. “Proszę pana, proszę pana jaka jestem zakochana”. Trzeba przyznać, że śpiewała ładnie. Gdy skończyła, popatrzyła na mnie z triumfem, a matka uśmiechnęła się mówiąc: “Proszę księdza, ale mam zdolne dziecko, prawda?”. Wtedy ja mówię: “Kasiu, przeżegnaj się”. Dziecko patrzy na mnie. “Czy umiesz modlić się do Anioła Stróża?”. Przecząco kręci głową. Matka na to: “Ona jest jeszcze mała, gdy podrośnie nauczy się”. Do wyuczenia piosenki nie była za mała. Nie wiadomo, czy gdy dorośnie będzie chciała się modlić.
Biskup przemyski, kiedyś jeszcze jako wikariusz w katedrze, w roku 1944 opisuje takie wydarzenie. “Do konfesjonału przyszła dziewczyna w mundurze wojskowym i prosi o spowiedź. Zapytałem ją czy zna katechizm, czy jest ochrzczona. Na pytania kapłana odpowiadała celująco. Kto panią nauczył – matka – odpowiedziała. A czy jesteś ochrzczona? Tak – u nas nie ma księży, ale ochrzciła mnie sąsiadka. Gdy odjeżdżałam z domu na wojnę, to mama powiedziała: “Kiedy będziesz na polskiej ziemi, idź do księdza i powiedz, że jesteś ochrzczona i poproś by ci udzielił I Komunii św.”. Ksiądz wyspowiadał ją, dziewczyna uklękła na stopniach ołtarza, by przyjąć po raz pierwszy Pana Jezusa. było to dla niej wielkie przeżycie. Kto przygotował ją do Komunii? Od rodziny zależy, jakie będzie życie religijne córki czy syna.
Rodzina przechodzi dziś kryzys wiary i miłości, dzieci uczą się programów komputerowych. “A co mi daje modlitwa?”. Modlitwę uważa się za coś zbędnego, niepotrzebnego.
“Walka z niewidzialnym” – podkreśla tragedię pewnej współczesnej rodziny, nie umiejącej znaleźć wspólnoty duchowej i wspólnego kierunku pracy wychowawczej. W rodzinie tej, ojciec, młody naukowiec, pracuje poza domem przy budowie reaktorów atomowych i jest całkowicie pochłonięty rozwiązywaniem trudnych problemów z tym związanych. Jego małżonka sama zajmuje się wychowaniem swych dzieci. Wspólną linię wychowawczą próbuje ustalić często telefonicznie. Oczywiście, trudno w takich warunkach o właściwą ocenę i wzajemne zrozumienie. Sytuację pogarsza brak wspólnoty duchowej, brak zainteresowania rodzajem pracy wykonywanej przez drugą osobę i trudnościami z nią związanymi. Dochodzi do rozbicia rodziny, która miała wiele danych, aby stać się pełnowartościową rodziną. Tragedię spowodował brak czynnika łączącego na płaszczyźnie duchowej.