Maryja Matka Kościoła
W Rzymie, w Domu Polskim im. Jana Pawła II, mieści się ośrodek dokumentalny pontyfikatu Ojca św. Zadaniem ośrodka jest gromadzenie wszelkich dokumentów związanych z życiem i działalnością papieża. Na szczególną wśród nich uwagę zasługuje obraz Matki Bożej - pamiątka tragicznych wydarzeń na Placu św. Piotra w dniu 13.05.1981 r., świadek zamachu na życie Ojca św. Jana Pawła II. Obraz ten jest darem pielgrzymów z Kościana Wielkopolskiego, który przywieźli do Wiecznego Miasta w dniu 12.05.1981 r. Następnego dnia zamierzali go ofiarować Ojcu św. podczas audiencji generalnej.
13.05.1981 r., w święto Matki Bożej Fatimskiej, w godzinach popołudniowych kilkadziesiąt tysięcy pielgrzymów zgromadziło się na Placu św. Piotra, a wśród nich i Polacy, m. in. pielgrzymka z Pabianic, w której ja również brałem udział. Ojciec św. w odkrytym samochodzie jechał wolno pozdrawiając ludzi, błogosławiąc. W pewnej chwili wziął na ręce dziecko, podniósł je i oddał matce. Gdy samochód z Ojcem św. znalazł się w pobliżu Spiżowej Bramy, nagle dał się słyszeć odgłos strzałów, skierowanych w stronę papieża. Była godzina 17.17. Karetka zawiozła papieża do kliniki Gemelli. W czasie drogi do szpitala papież przyzywał N.M.P. słowami: “Matko moja jestem Twój”.
Pierwsze doniesienia z Polikliniki Gemelli, dokąd został przewieziony mówiły o ciężkim stanie jego zdrowia. Kula trafiła w jamę brzuszną, raniąc jelito grube przeszyła ramię i piąty palec lewej ręki. Operacja trwała do drugiej w nocy. Na Placu św. Piotra pozostał ów obraz Matki Bożej Częstochowskiej, świadek tamtych chwil grozy, przywieziony z Polski. Teraz podawano go z rąk do rąk, by umieścić na przygotowanym wcześniej papieskim tronie. Z tłumu dał się słyszeć głos: “uratuje do Madonna”. Do późna w nocy trwały modlitwy. Cały świat się modlił. Papież żyje i od tej daty upłynęło 15 lat.
Podczas swej drugiej pielgrzymki do Ojczyzny Jan Paweł II 19.06.1983 r. przypomniał tamten fakt sprzed dwóch lat. W godzinie Apelu Jasnogórskiego, powiedział: “Dziś pragnę tu, na Jasnej Górze, pozostawić jako wotum widomy znak tego wydarzenia - przestrzelony pas sutanny”.
Dnia 27.12.1983 r. Jan Paweł II odwiedził w rzymskim więzieniu człowieka, który doń strzelał 13.05.1981 r. Ali Agca zapytał wówczas Ojca św. dlaczego żyje. “Celowałem dokładnie i kula powinna zadać śmierć - powiedział - dlaczego więc Wasza Świątobliwość żyje? Co znaczy to wszystko, co się mówi o jakiejś Fatimie?”. Była to rocznica objawienia Matki Bożej w Fatimie. Matka Boża objawiając się wezwała świat do pokuty i modlitwy różańcowej.
Dnia 27.03.1984 r. Jan Paweł II wręczając jednemu z biskupów portugalskich niewielką szkatułkę, powiedział: “Jest w niej kula, którą wydobyto z mojego ciała. Druga zaginęła gdzieś na Placu św. Piotra. Nie należy ona do mnie, ale do Tej, która mnie obroniła. Niech ekscelencja zawiezie ją do Fatimy i niech będzie przechowywana w sanktuarium na znak mojej wdzięczności i na świadectwo wielkich spraw Bożych”.
Kiedy w pierwszą rocznicę zamachu Ojciec św. udał się do Fatimy, jego słowa odsłoniły rąbek tajemnicy tamtego dnia. Dnia 12.05.1982 r. papież wyznał: “We wszystkim, co się wydarzyło, zobaczyłem - stale będę to powtarzał - szczególną opiekę Maryi. W tym zbiegu okoliczności, w planach Opatrzności Bożej nie ma przypadków, dostrzegłem wezwanie i kto wie czy nie przypomnienie orędzia, które wyszło z tego miejsca - mówił papież - pokuty i zawierzenia Jej Niepokalanemu Sercu całej ludzkości”.
Opuszczając szpital, Ojciec św. powiedział: “Zrozumiałem, że jedynym sposobem ocalenia świata od wojny, od ateizmu jest nawrócenie Rosji, zgodnie z orędziem Fatimy”.
W r. 1994, w Roku Rodziny, papież znów przebywał w tym samym szpitalu, w związku ze złamaniem panewki, odmawiając modlitwę Anioł Pański z wiernymi, powiedział: “Przez Maryję chciałbym dziś wypowiedzieć moją wdzięczność za dar cierpienia. Zrozumiałem, że jest to konieczne. Papież musiał przebywać w Szpitalu Gemelli, musiał cierpieć, tak jak cierpiał przed 13 laty. Papież musi być przedmiotem ataków, musi cierpieć, aby każda rodzina na świecie mogła zobaczyć, że istnieje”.
“Cóżeś uczynił?” - pytał Pan Bóg Kaina po śmierci Abla. Pytanie to jak pisze Jan Paweł II w encyklice “Evangelium vitae”: jest skierowane także do współczesnego człowieka, aby uświadomił sobie ogrom i powagę zamachów na życie, których piętno nadal ciąży nad dziejami ludzkości, aby poszukiwał różnorakich przyczyn, które są u podstaw tych zamachów i je pomnażają, aby z najgłębszą powagą zastanowić się nad konsekwencjami, jakie z zamachów tych wynikają dla istnienia osób i narodów.
“Dlaczego nie zginąłeś Ojcze św.?”. Może także dlatego, by po tej próbie nadal wierzyć w człowieka, że stać go na otwarcie drzwi Chrystusowi. U schyłku XX w. papież w słowach zawierzenia woła: “Okaż, że jesteś Matką, wciąż bowiem istnieje niebezpieczeństwo, że miejsce monoteizmu może zająć ateizm w innej postaci, który wychwalając wolność, zmierza do zniszczenia samych korzeni moralności ludzkiej i chrześcijańskiej. Bądź nam towarzyszką drogi, Matko nadziei! Czuwaj nad narodami w nowej sytuacji, którym nadal zagraża widmo nowej wojny... Wszyscy powierzamy się Tobie z ufnością odmawiając dziś przed Tobą synowskie zawierzenie rodzaju ludzkiego”.
Matka Boża Fatimska - Jej figura nawiedza dziś Polską jak jest długa i szeroka. Nawiedzi w dniu 2.09. Pabianice, a 3.09. - Bełchatów. A w naszej parafii z Jej Figurą i modlitwą pokutną wyjdziemy na nasze ulice i wołać będziemy z całą mocą: “Ocal wiarę, daj nadzieję, połącz wszystkich miłością”.