Kazanie - Pogrzeb śp. Ks. Bronisława

Pogrzeb śp. Ks. Bronisława

“Czego pragnęło serce moje, dałeś mi Panie” - napis na grobie matki i na grobie syna.
Początek kapłaństwa - pod sercem matki - ur. 28.04.1930 r. w Zgierzu - s. Walentego i Władysława z d. Jabłońskiej. Dnia 10.06.1956 r. z rąk bp. Michała otrzymałeś kapłaństwo. “Tego pragnęło serce moje i to dałeś mi Panie”. 13.06. - prymicja na Jasnej Górze. Kapłan z ludu wzięty... hoc est enim Corpus enum. Kapłan jest tym, który podtrzymuje krzyż i udostępnia ludowi jego zbawcze owoce. Tym samym byłeś przedłużeniem Chrystusa - ustami głosiłeś Dobrą Nowinę, sprowadzałeś Chrystusa na ołtarz, czekałeś z miłością na penitentów w konfesjonale by ich z Bogiem pojednać, kochałeś dzieci na katechezie - jako wikariusz parafii Grocholice, Serocko, Opatrzność Boża w Łodzi, a od 29.04.1970 - proboszcz parafii Góra. “Czego pragnęło serce”...
Kochałeś kapłaństwo, swoich parafian, byłeś szczerze zatroskany o ich zbawienie. Pamiętam rekolekcje, modlitwa na plebanii - godz. 21.00 - 1 dziesiątek różańca - matka, ks. wikariusz, rekolekcjonista i proboszcz. Dbałeś o świątynię, kochałeś to miejsce nawiedzając Najświętszy Sakrament. Z miłością mówiłeś o swoich parafianach. Kochałeś braci kapłanów. “O, jak dobrze być braciom razem”. Czciłeś Chrystusa w drugim - zdjęcia młodych księży, z którymi pracowałeś. Odwiedziłeś mnie w tym roku. Pragnąłeś spocząć obok swego poprzednika. Teraz wracasz do swoich, z którymi przeżywałeś chwile radosnych spotkań w świątyni, dzieliłeś smutek i ból, płakałeś z płaczącymi. Cieszy się żeglarz, gdy dobija do portu, żołnierz z pokoju po zwycięstwie, rolnik z czasu żniwa, więzień z wyzwolenia.
Bądź spokojny ks. Bronisławie, życia nie zmarnowałeś. Posiałeś ziarno, które wzejdzie obfitym plonem w nieznanej godzinie. Niechaj w tym zasiewie znajdą się nowe powołania - bo żniwo wielkie....
Wszechmogący Boże przez tę Najświętszą Ofiarę daj, aby Twój sługa kapłan Bronisław w wieczności poznał tajemnicę zbawienia, której wiernie służył na ziemi.