3 maja - 1995 r.
Dziś święto M.B. Królowej Korony Polskiej - 3 maja - w wolnej Polsce narodowe święto Rzeczypospolitej Polskiej. Z woli Chrystusa stała się Matką, a z woli narodu polskiego - Królową Polski. W dniu dzisiejszym dziękujemy Bogu, że mamy Królową, która jest Matką, że mamy Matkę, która jest Królową. Dziękujemy Maryi za Jej szczególną opiekę nad naszą Ojczyzną i całym narodem. To wszystko, co przeżyliśmy w ciągu dziejów, te dramatyczne okresy rozbiorów, powstań, okupacji i wojen, nakazuje nam dziś dziękować Bogu, że mimo wszystko jesteśmy i żyjemy. Maryja była naszą nadzieją, niezawodną pomocą i obroną. Nieraz w historii naszego narodu i własnego życia gasły wszelkie światła i byliśmy pogrążeni w ciemnościach, a często przerażeni, zniechęceni, załamani i zagrożeni. Zawsze jednak Ona budziła w nas nadzieję lepszego jutra. Zawsze wierna. “Nigdym ja ciebie ludu nie rzuciła, nigdym ci swego nie odjęła lica. Ja po dawnemu - moc twoja i siła. Bogurodzica”.
Gdy powstańcy styczniowi umieścili wizerunek Królowej Polski na sztandarach, dała im Ona odwagę i moc w wyznawaniu przed całym światem, że nękany niewolą naród, choć cierpi, to jednak żyje. Zaborcy bali się tej siły i nazywali Ją “pierwszą rewolucjonistką”. A ci, którzy musieli opuścić kraj, zabierali ze sobą na emigrację obraz Jasnogórskiej Królowej. Był on dla nich znakiem jedności z Ojczyzną i Kościołem w Polsce. Jest po dziś dzień znakiem rozpoznawczym i zarazem symbolem narodowej i duchowej jedności Polaków.
H. Sienkiewicz pisząc “Potop” ku pokrzepieniu serc, ustami o. Kordeckiego, wołał: “Szydzi z nas i pogardza nami nieprzyjaciel, pytając, co nam z dawnych cnót pozostało. A ja odpowiadam: wszystkie zginęły, jednak coś jeszcze pozostało, bo pozostała wiara i cześć dla N.M.P., na którym to fundamencie reszta odbudowaną być może”. To ona pomogła naszym rodakom przetrzymać nieludzkie tortury, więzienia, obozy koncentracyjne... Nic dziwnego, że za cenę kawałka chleba, zdobywano farby, by namalować Jej obraz, który podtrzymywał ich ducha w beznadziejnych warunkach życia.
Dziękując w dniu dzisiejszym naszej Matce i Królowej nie przestajemy prosić, abyśmy byli godni takiej Matki i Królowej. Cieszysz się pewnie Polski Królowo, że świat mówi o nas: “Niech żyje Polak, jedyny obrońca Maryi”. Te słowa zapisał żołnierz francuski, słysząc głos bluźnierstwa. To go ocaliło. Dziś słyszymy bluźnierstwa przeciw Bogu i świętościom narodu, daje się zauważyć wzmożone ataki zła, zagrożone rodziny i świętość małżeństwa.
Generał Sikorski, gdy znalazł się w Jerozolimie w czasie II wojny światowej, w bazylice Grobu Pańskiego, w kaplicy Ukrzyżowania, przed obrazem Matki Bożej złożył swoje odznaczenia oświadczając: “Cieszę się, że jestem synem Narodu Polskiego, któremu Ty Matko królować raczysz”. Równocześnie złożył przyrzeczenie, że jeśli Królowa Polski dopomoże mu wywalczyć wolną Ojczyznę, to uczyni wszystko, aby w Jej królestwie znikła wszelka niesprawiedliwość. Niezbadane jednak okazały się wyroki Boże. Generał zginął tragicznie, ale dał wyraz temu, na czym polega prawdziwa miłość Ojczyzny...
Dziś wyrusza z kościoła Matki Bożej Zwycięskiej, który jest wotum za cudowne ocalenie Polski roku 1920, obraz M.B. Częstochowskiej - dar Ojca św. dla naszej Archidiecezji. Celem tych nawiedzin Matki Bożej jest umocnienie wiary ludu i umocnienie więzi ze Stolicą Apostolską. Do naszej parafii obraz przybędzie 20 lipca.
“Witaj majowa jutrzenko, świeć naszej polskiej krainie,
Uczcimy ciebie piosenką, która z serc naszych popłynie,
Witaj maj, piękny maj,
U Polaków błogi raj”.