Triduum do Królowej Polski - I. Milejów 23.08.56 r.

Triduum do Królowej Polski

I. Milejów - dnia 23 sierpnia 1956 r.

“Fundamenty jego na górach świętych”
Otoczcie Syjon i obejdźcie go, opowiadajcie
na wieżach jego”.
(Intr. i Off. z Mszy św.)

Ukochani czciciele Maryi!

Za kilka już dni, 26 sierpnia, wszyscy się mamy spotkać, przynajmniej duchowo, na Jasnej Górze, gdzie tron swój obrała i króluje od 300-tu lat Królowa Polski, Bogurodzica Dziewica, Bogiem sławiena Maryja.
Tutaj, u Jej tronu, swoją obecnością i modlitwą ponowimy śluby naszych ojców. Ponawiać je będziemy na “Górach świętych”.

“Fundamenty jego na górach świętych”.
Tymi słowami zaczyna się Introit Mszy św. o Matce Bożej Jasnogórskiej. W słowach tych Duch Święty chce nas jak gdyby pouczyć, że podstawy życia osobistego, rodzinnego i społecznego sięgają i mają być zakładane na “górach świętych”, na Jasnej Górze, gdzie króluje Maryja.
Jasna Góra, to wielkie Sanktuarium Narodu Polskiego, wznosi się na górze. Ojcowie nazwali ją jasną. Widocznie wszystko w Polsce i w nas samych ma być skierowane ku górze, ku Bogu. Mamy być rodzajem “jasnych ludzi”, mieszkających w słońcu wiary i łaski... Mamy przez Jasnogórską Matką i Królową podnosić nasze życie wciąż ku górze.

Jasna Góra jest miejscem spotkania narodu polskiego w Maryją.
Bóg na wielkie spotkanie z człowiekiem wybiera zawsze górę. I człowiek, aby dosięgnąć Boga wspina się na góry. Na Górze Synaj rozmawiał Mojżesz z niedostępnym Jahwe. Na Górze Tabor, w przemienionym obliczu Chrystusa, uczniowie zobaczyli Boga. Na Górze Kalwarii dokonało się odkupienie świata przez śmierć krzyżową Chrystusa Pana.
I Polska ma swą górę - świętą górę spotkań z Bogiem. Na tej górze dokonuje się wciąż przemienienie naszego narodu. A wszystko to dzieje się przez Pośredniczkę łask wszelkich, Dziewicę Wspomożycielkę, Jasnogórską Maryję. Wszak Jasna Góra jest tronem Królowej Polski, stolicą łaski i chwały Bożej na polskiej ziemi. “Tu - pisze w swym pamiętniku o. Augustyn Kordecki - Najdostojniejsza Pani Nieba poczytując sobie za rzecz miłą i przyjemną nazywać się Królową Polski, zasiąść niegdyś raczyła i uczyniła Jasną Górę stolicą swego Królestwa, skąd tryskające źródło łask Bożych wylewa się na dusze ludzi, lecząc ich wewnętrzne słabości, skąd także wypłynęły siły i zdrowie dla całego ciała Ojczyzny”.
Zdajemy sobie wszyscy sprawę z tego, że ogólnie biorąc naród polski jest narodem na wskroś katolickim, narodem, którego niepodobna oderwać od Boga. Słowa pieśni “My chcemy Boga” są tą żarliwą tęsknotą i znamieniem duszy polskiej, wyssanym z mlekiem matki.
W tym przywiązaniu naszego narodu do Boga i Kościoła, centralnym punktem jest Jasna Góra. Znamienne jest powiedzenie jednego z wybitnych uczonych niemieckich, że: “Polacy są najbardziej katoliccy, bo swoją wiarę w Chrystusa, zaczynają od wiary w Panienkę z Nazaret”.
I rzeczywiście, jak już wiemy, Maryja porwała serca wszystkich królów Polski, rycerstwo i lud. Wszyscy się garną do swej Królowej na Jasną Górę, by być przez Nią wysłuchanym, by przedstawić Jej swoje smutki i troski. Z pewnością nie pomylimy się, jeśli powiemy, że dzięki opiece Królowej z Jasnej Góry, naród nasz pozostał wierny wierze swych przodów.

Najmilsi!
Dzień 26 sierpnia będzie wielkim dniem spotkania narodu polskiego z Maryją, Królową Polski, a przez Nią - z Jej Boskim Synem. Wyjdzie ona na nasze spotkanie na sam szczyt Jasnej Góry, by swym wzrokiem objąć wszystkie swe dzieci, i by ona również mogły Ją dokładnie ujrzeć.
Matka Najświętsza chce nam zapewne wiele powiedzieć, ale i my Jej mamy wiele do powiedzenia, po 300-latach królowania Jej w Ojczyźnie, na usta cisną się wyrazy najczulszej miłości, wdzięczności i uwielbienia.
W dniu 26 sierpnia spotkamy się bracia i siostry, nie tylko w najsłodszą Matką naszą i Królową, ale i ze sobą wzajemnie. Spotkamy się w wielkiej rodzinnej wspólnocie dzieci jednej Matki i poddanych jednak Królowej. Spojrzymy sobie głęboko w oczy braterską miłością i życzliwością; darujmy sobie wszystkie urazy i krzywdy. Przebaczymy wszystkie winy. Pojednamy się wszyscy ze wszystkimi, nie zachowany na dnie serca żadnej najmniejszej niechęci do nikogo. Tutaj rozgrzejemy nasze serca wzajemną miłości do wszystkich braci i sióstr na polskiej ziemi. I dlatego szczerze pomodlimy się za cały świat, za wszystkie narody. Niech ciepło z Jasnej Góry dosięgnie końców ziemi. Niech cała ludzkość odczuje, że katolicka Polska święci triumf swej Matki i Królowej.

Ukochany ludu Królowej Polski!
Już dziś musimy rozpocząć drogę na Jasną Górę, abyśmy w dniu 26 sierpnia znaleźli się tam wszyscy. Nie znaczy to, że wszyscy musimy się udać fizycznie na Jasną Górę. Kto tego nie będzie mógł uczynić, niech przybędzie do kościoła parafialnego na uroczystą sumę, która będzie uroczystością Roku Królowej Polski. We wspólnej Mszy św. o Matce Bożej Jasnogórskiej, w modlitwach i Komunii św. będziemy się łączyć z rzeszą braci naszych i sióstr, stojących na placu pod Jasnogórskim Szczytem, ażeby w czasie pontyfikalnej sumy złożyć w imieniu swoim i naszym hołd Królowej Polski. Będziemy się łączyć z przedstawicielami naszej parafii, którzy będą reprezentować nas przed tronem Jasnogórskiej Pani. Ale nade wszystko złączymy się z najdostojniejszym Episkopatem Polski, z wszystkimi księżmi biskupami i arcypasterzem naszej diecezji, który nas, lud wierny i całym sercem Jemu i Kościołowi oddany, zaniesie na swych dłoniach pasterskich do Serca Królowej Polski.
W dniu 26 sierpnia cała Polska musi się stać jedną, wielką Jasną Górą. Musi się stać każda parafia, każdy polski dom, każde polskie serce. Żywą Jasną Górą ma się stać każdy z nas. A więc i ty bracie i siostro. A staniesz się nią przez miłość twoją i zjednoczenie z Maryją.
Postarajmy się, aby oddać Królowej Polski poczesne miejsce nie tylko w sercach naszych i myślach, ale uczyńmy Jej Tron w naszych rodzinach i domach.
W tym celu zawiesimy obraz Jasnogórskiej Królowej Polski w naszym domu; dzieci ustroją go kwiatami, zapłonie przed nim światło, odtąd będziemy żyć i poruszać się nieustannie w świadomości słodkiego spojrzenia płynącego z obrazu Najświętszej Maryi Panny, złożymy przed nim rączki niemowląt, maleńkim dzieciom powiemy kim jest ta Pani o czarnym, pociętym obliczu, młodzież przyprowadzimy przed obraz i w nim ukażemy dziewczętom i chłopcom wzór i ideał czystości i niewzruszonego, rycerskiego męstwa, przed tym wizerunkiem w dniu 26 sierpnia spleciemy dłonie małżeńskie w wiernej i wzajemnej miłości, by w tym uścisku w obliczu Królowej nowym blaskiem zajaśniała sakramentalna obrączka, starcom naszych rodzin, może dotąd niedocenianym, rodzicom naszym i teściom, przed tym Obrazem z czcią i pokorą, ucałujemy dłonie. A wieczorem z całą rodziną uklęknijmy o godz. 21.00 na Jasnogórski Apel, w serdecznej modlitwie za Ojczyznę naszą. “Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam”. “Pod Twoją obronę”.
Zaczynamy od dziś wszyscy drogę na Jasną Górę do Królowej Polski. Zaledwie kilka dni przed nami. Musimy się pospieszyć, aby zdążyć na czas. Nie możemy przyjść sami, musimy zebrać braci naszych, mężów i żony, rodziców i dzieci, przyjaciół i sąsiadów. Szczęścia spotkania z Maryją nie wolno nam chować dla siebie. Zawodem dla Jej kochającego Serca byłaby nieobecność kogokolwiek z nas. Wyobraźmy sobie jubileusz naszej matki i dobrowolną nieobecność jednego dziecka, byłoby to naprawdę ciężkim bólem dla matki, cień smutku i tęsknoty zasłoniłby radość dnia.
Bracia, weźmy się do pracy, zagarnijmy wszystkich w naszej wędrówce na Jasną Górę, aby radość naszej Matki i Królowej była pełna. “Pójdziemy się Jej pokłonić, szeroką, szeroką ławą,
Pójdziemy wszyscy razem z wiernością Czarneckiego
Z Kordeckiego sercem płonącym,
Pójdziemy do naszej Matki, my dzieci, Jej miłość czujące,
By paść do nóg Jej i podniósłszy źrenice ku Niej nieśmiałe
Ujrzeć Jej Ciemne Oblicze, odziane w złocistą chwałę...”. (Iłłakowiczówna)
Chodźmy do Góry, Bracia, jak Maryja, gdy szła nawiedzić św. Elżbietę: “Powstawszy, udała się w pośpiechu w góry” (Łk 1). I my powstańmy. Uczyńmy to w pośpiechu. Otrząśnijmy się z gnuśności i senności. Czas to najwyższy, abyśmy się obudzili. Usłuchajmy więc wezwania Apostoła: “Bracia, wiecie, że pora już, abyśmy ze snu powstali. Albowiem teraz bliższe jest nasze zbawienie, niż kiedyśmy uwierzyli. Noc przeminęła, a dzień się zbliżył” (Rz 13). Istotnie zbliża się wielki dzień Królowej Polski, dzień triumfu Maryi. Spać nam więc nie wypada, musimy powstać i to natychmiast: z grzechów i upadków. Trzeba nam porzucić doliny, bagna i moczary.
Chodźmy w góry, nie jesteśmy stworzeni do pełzania. Godłem naszym narodowym jest orzeł, wysokogórski ptak, szybujący ponad szczytami, i to orzeł biały, jasny, czysty. Miejmy i my odwagę wznosić się na wysokość wzlotów orlich. Nie pozwólmy się ściągać tylko do ziemi i materii, bo nie z ziemi i nie dla ziemi jesteśmy, ale z Nieba i dla Nieba.
Usłuchajmy wezwania mszy św. o Matce Bożej Jasnogórskiej i chodźmy zakładać fundamenty naszych serc i pragnień, naszych rodzin i domów, naszego życia osobistego i społecznego na Jasnej Górze narodu. “Fundamenty Jego na górach świętych”.
Może na nich, jak na Taborze, dokona się przemienienie naszych serc i zacznie się w dniu triumfu Królowej Polski wielkie “odkupienie Narodu”.
Po 300-latach od oblężenia Jasnej Góry przez Szwedów, niech Gród Maryi będzie na nowo oblężony, tym razem przez przyjaciół i czcicieli Królowej Polski. Oblegajmy Jasną Górę, otoczmy Ją sercem i miłością, aby stała się i dziś dla dusz naszych Jasną Górą Zwycięstwa przez triumf Królowej Polski. Amen.