List ks. Antoniego do br. Janusza (8)

Drogi Januszku!

Wybacz, że dopiero teraz piszę. Dziękuję Ci za pamięć, a zwłaszcza modlitwy oraz materiały odnośnie ks. Jerzego – byłem na Jego pogrzebie w Warszawie.
Co do tych pieców akumulacyjnych, to na razie wstrzymuję się. Ostatnio przeprowadziłem generalny remont samochodu, na jakiś czas jestem unieruchomiony, nie wiem co się dzieje w Milejowie. W najbliższą niedzielę wyjeżdżam do Justynowa na rekolekcje adwentowe.
To tyle na razie. A jeszcze! Gdybyś mógł Januszku zorganizować kilka kalendarzy ściennych, koniecznie z Ojcem św. oraz krem Nivea dla mnie i pana organisty – będę Ci wdzięczny. Myślę, że zobaczymy się na Święta.
Serdecznie Cię całuję i polecam Bogu.

Dłutów, dn. 4.12.1984 r.