Kochany Januszku!
Za pozdrowienia i modlitwy serdecznie Ci jestem wdzięczny. Ciekaw jestem jak Twoje samopoczucie, a przede wszystkim zdrowie, nic o sobie nie piszesz. Mam nadzieję, że mnie odwiedzisz, chyba już na nowej placówce, o czym Cię dokładniej poinformuję. Ze zdrowiem powoli dochodzę, dzięki Bogu. Wyobraź sobie, że byłem nawet w Warszawie 6.05., by podziękować Matce Bożej Fatimskiej za zdrowie, niestety nie było nam dane Jej ujrzeć. Przy okazji poznałem Waszego Brata pracującego w Kurii Biskupiej w Warszawie, który Cię dobrze zna. Twój Ojciec leżał jakiś czas w szpitalu, odwiedziłem Go, miał lekkie komplikacje ze wzrokiem, nic groźnego, choć w tej chwili nic nie wiem, prawdopodobnie jest już w domu. 4 czerwca mam Pierwszą Komunię św. dzieci, bardzo Cię proszę o modlitwę. Mam co prawda współpracownika, który dany mi był przez Biskupa na czas mojej choroby. Gdybyś Januszku miał jakieś trudności z Twoim zdrowiem, to napisz – jak z Twoją nauką, może należałoby ją na jakiś czas przerwać, czy złożyłeś już drugie śluby? Pamiętaj, że jestem spragniony wiadomości o Tobie, mógłbym Ci w czym pomóc.
Pozwolisz, że gdy będę na nowej placówce, dam znać o sobie, tymczasem proszę Cię o modlitwę, równocześnie zapewniam w każdej Mszy św. o modlitewnej pamięci.
Załączam pozdrowieniam w Chrystusie
Oddany Wujek
Brzyków, dnia 3.1., w Święto Królowej Świata 1978 r.