Kochany Januszku!
List i zdjęcie Ks. Prymasa otrzymałem, za pozdrowienia, a szczególnie za modlitwy – Bóg zapłać.
Czytam Twoje listy pisane do domu, które mówią o Twoim szczęściu z odnalezienia drogi do Boga i zaangażowaniu się w apostolstwo, które zaczyna się od siebie i swojej rodziny – to jest bardzo dobry znak. Cieszę się, że odwiedzisz w niedługim czasie dom rodzinny, mam nadzieję, że na dłużej zatrzymasz się u mnie. Ja wyjeżdżam 16 maja br. do Rzymu poprzez Jugosławię – dwa tygodnie – wrócę – 31 maja. W domu wszystko w porządku: Babcia czuje się dość dobrze, jakiś czas była u mnie, ale potem zatęskniła za domem rodzinnym, byłem w poniedziałek w Milejowie. Był u mnie na praktyce duszpasterskiej z Łodzi dk. Marian Bańbuła – od 17.04. do 8 maja, święcenia będzie miał 19 maja, zaprosiłem go z prymicją do Brzykowa na 5 czerwca, zapraszam Cię Januszku, jeśli przełożeni wyrażą zgodę.
Poza tym wszystko w porządku – pracy dzięki Bogu jest dużo, ale i radości też. Kończąc serdecznie Cię pozdrawiam i modlę się być wytrwał w swym powołaniu i doszedł do kapłaństwa.
Oddany w Chrystusie Twój Wujek
Ks. A. Supady
P.s. Pozdrowienia od Cioci
Brzyków, dnia 12 maja 1977 r.