List ks. Antoniego do br. Janusza (2)

Kochany Janku!

Wybacz, że dopiero teraz piszę, po prostu wydaje się, że tak niedawno temu byłem w Puszczykowie. Przede wszystkim pragnę Ci pogratulować z powodu wyboru, jakiego dokonałeś idąc za głosem powołania. Od chwili przyjęcia stroju duchownych „ten stał się cząstką Twego życia”.
Ilekroć jestem w Milejowie, czytam Twoje listy. Cieszę się Twoim szczęściem. Często wspominam miłą atmosferę z Puszczykowa, bądź łaskaw swemu Przełożonemu podziękować za gościnność i serdeczność, którą się odczuwało.
Pisałeś do rodziców, że za rok będziesz mógł odwiedzić dom rodzinny, bardzo bym się ucieszył, gdybyś mógł i mnie odwiedzić, a może wcześniej (Boże Narodzenie), spotkalibyśmy się wszyscy w Brzykowie. Mógłbym w tej sprawie napisać specjalnie do Przełożonego.
Kończąc serdecznie Cię całuję i życzę byś wytrwał na tej drodze Służby Bożej, polecam Cię opiece Matki Bożej z Jasnej Góry i proszę o pamięć w modlitwie.
Pozdrowienia przekaż wszystkich, których poznałem, zwłaszcza Przełożonemu i br. Marianowi z Sulejowa. Do Sulejowa można dojechać przez Brzyków.

Twój Wujek

Ks. A. Supady