Kazimierz Jończyk - Wspomnienie o Księdzu Antonim Supadym

Wspomnienie o Księdzu Antonim Supady

Kochany Ksiądz Kanonik Antoni, mój Drogi Ksiądz Antoś, witał mnie zawsze tym serdecznym – Kaziu! Cieszył się z każdych moich odwiedzin, a bywałem u niego we wszystkich parafiach, gdzie pracował, najpierw jako wikariusz, a potem jako proboszcz i dziekan. Pierwszą placówką była Witonia. Pamiętam jaką serdecznością darzyły go dzieci, a także i rodzice z okazji spotkań opłatkowych bożonarodzeniowych. Takim był zawsze i wszędzie, bezpośredni w obcowaniu, skromny, a równocześnie pełen życia. Swoją prostotą człowieka głębokiej wiary o dobrym sercu, potrafił zjednać wszystkich, tak parafian, jak i osoby spotykane przygodnie. Szczególnie lubił dzieci. Ksiądz Antoni, człowiek o wrażliwym sercu, potrafił szybko podbić i cieszyć dziecięce serca. Człowiek modlitwy, oddany pracy duszpasterskiej, zawsze z wielką troską i miłością posługiwał bliźnim. Troszczył się o dusze swej owczarni, jak również o Dom Boży, kościół jako budowlę, którą naprawiał i upiększał, na każdej proboszczowskiej parafii.
Ksiądz Antoni dawał ludziom swą dobroć, uśmiech, otuchę i nadzieję. Z wielkim wzruszeniem dotykam w pamięci jego postać jako kapłana, dobrego człowieka o gołębim sercu. Ilekroć go wspominam zawsze słyszę jego serdeczny i radosny, powitalny śmiech. “Azaliż w Bogu nie żyjemy na wieki?”.
Cześć Jego pamięci

Kazimierz Jończyk
cioteczny brat
3.10.2002 r.