Śmierć bramą do życia wiecznego
Czytamy w Starym Testamencie, że kiedy król żydowski Ezechiasz leżał obłożnie chory, przyszedł do niego prorok Izajasz, przestrzegając go słowami Pana: “Rozporządź domem moim, bo umrzesz”. Król się zasmucił, obrócił się twarzą do ściany i modlił się: “Wspomnij Panie, proszę jakom chodził przed Tobą w prawdzie i w sercu doskonałym, a czyniłem co się przed Tobą podobało”. “Umrzesz”. Postanowione raz człowiekowi umrzeć. Prochem jesteś. Rockefeler miał na koncie 6 miliardów dolarów. Rocznie miał 13 mln dochodu. I jak każdy człowiek walczył ze śmiercią, bał się śmierci. Otoczył się policją, lekarzami, robił ćwiczenia gimnastyczne. Chciał żyć. Bo każdy człowiek chce żyć! “Nie chcemy, abyście pozostawali w niewiedzy co do tych, którzy zasnęli”.
Gustaw Morcinek w “Listach spod Morwy” opisuje bohaterską postawę młodego więźnia w Dachau, aresztowanego na ulicy w Innsbrucku. “Jutro będę powieszony, więc przyszedłem się z Tobą pożegnać. U spowiedzi już byłem. Do widzenia. Dziekuję. Czy nie boi się pan śmierci? Cóż to jest śmierć - zagadnął - śmierć jest to rzecz ogromnie prosta. Dla mnie jest tym, co przejść z jednego pokoju do drugiego. Na progu trochę się zawaham, nie wiem co zastanę. Lecz wierzę, że stokroć radośniejszego, co słowami trudno wyrazić. Poszedł. Ze śmiercią zaczyna się życie wieczne! Co warte życie bez wieczności!”.
Opowiadają, że na cmentarzu Campa Sancto, słynnym cmentarzu w Genui, jest pomnik przedstawiający w trumnie zmarłego ojca. Koło trumny klęczy ze złożonymi do modlitwy rękoma córka zmarłego. Między ojcem a córką stoi Chrystus z wyciągniętymi rękoma nad obojgiem i napisem: “Jam jest zmartwychwstanie”
“Dziennik Polski” opisał pewnego razu, że w pewnym mieście niemieckim kursuje tramwaj nr 4 w kierunku cmentarza z napisem: “Na cmentarz”. Ludzie wystosowali prośbę do władz o zmianę napisu (motywacja: nie jest przyjemnie być wiezionym na cmentarz). Można byłoby umieścić tam napis: “Na cmentarz i z powrotem”.
Każdy z nas znajdzie się kiedyś na tej ostatniej drodze, skąd już nie ma powrotu. Kierunek trzeba zaznaczyć - na cmentarz i dalej w żywot wieczny, gdzie “łaknący i pragnący będą nasyceni, płaczący pocieszeni, gdzie zapłata jest obfita”. Amen.