Serce Boże - wdzięczność
W pewnej miejscowości wybuchł pożar... Małe dziecko znajduje się w palącym domu. Sąsiad je ratuje... Ojciec dziecka z wdzięczności całuje ratownikowi stopy. Chce nawet oddać mu połowę swojej ziemi.
Pan Jezus uratował nas od ognia piekielnego. Pan Jezus chce, byśmy okazywali mu wdzięczność... 16.06.1675 r. miało miejsce objawienie Serca Jezusowego św. Małgorzacie Marii Alacoque: “Oto Serce, które tak ludzi umiłowało, że się nie oszczędziło, ale całkiem wyczerpało i wyniszczyło, by nam okazać miłość”. Serce Jezusa obiecało, że tym, którzy je będą czcić da potrzebne łaski.
“Hunewot” już wieku 12 lat ciężko pracował. Gdy miał 2 latka umarli mu rodzice. Został bez domu, jak pisklę wyrzucone z gniazda. Wzięła go na wychowanie litościwa sąsiadka. Podobno jakaś krewna, wdowa; ona wychowała Władka (bo takie miał ten chłopiec imię). Ale przypadek zmienił jej przychylność w stosunku do chłopca. Dziecko lubiło wąchać kwiaty. Pewnego razu chłopiec zbił doniczkę z pelargonią. Wdowa zaczęła go bić za ten czyn. Od tego czasu Władek zaciął się, bał się wdowcy i zrobił się nieznośny. Zaczęła się tragedia dziecka - zrobił się uparty, nieposłuszny i złośliwy. Każdemu dawał się we znaki, ale przy tym był bardzo zdolny: ładnie czytał i pisał.
Gdy zaczął dręczyć dzieci uczęszczające na przygotowanie do I Komunii św., ksiądz katecheta chciał go wyrzucić z nauki religii, ale machnął na całą sprawę ręką, nie wiedział jak z nim postąpić. “Przyjdź - wyspowiadasz się i przyjmiesz Komunię św.” Chłopiec wykręcił się na pięcie, znalazł się na łące. Patrząc w niebo, przeleżał do wieczora. Gdy przyszedł do domu, ciotka mu powiedziała: “Pamiętaj Hunewot - popraw się”. Chłopiec po jakimś czasie poszedł do spowiedzi. Bóg z miłością słuchał tajemnic zaniedbanego chłopca, który od tej pory - dzięki Najśw. Sercu Jezusowemu - poprawił się i żył zupełnie inaczej.