Kazanie - Czy świętych zagrożenie?

Czy świętych zagrożenie?

Ośrodkiem zainteresowania opinii publicznej na całym świecie stała się ostatnio decyzja papieża, dotycząca zmiany kalendarza liturgicznego Kościoła. Sprawa ta z istoty swej wewnątrzkościelna, wzbudziła duże zainteresowanie, a nawet sensację. Agencje informowały o “skreśleniu” świętych, były różne komentarze, zależy kto pisał i co przez to chciał osiągnąć. Cała sprawa ze strony Kościoła wymaga wyjaśnienia.
Kult świętych w liturgii zostaje ograniczony, ale nie usunięty (art. 111). “Zgodnie z tradycją Kościół oddaje cześć świętym i ma w poszanowaniu ich autentyczne relikwie oraz wizerunki... Aby uroczystości świętych nie przysłaniały świąt, których treścią są tajemnice zbawienia, obchody wielu z nich należy pozostawić poszczególnym diecezjom, narodom, lub rodzinom zakonnym, rozciągając na cały Kościół tylko te, które wspominają świętych o prawdziwie powszechnym znaczeniu”.
Kościół chce wiązać kult świętych z pewnym rejonem, nie jest to wcale poniżeniem świętych, ani likwidowaniem ich kultu. Jest natomiast przywróceniem należnego w liturgii miejsca Bogu i Chrystusowi. Rok ma 365 dni, po odliczeniu niedziel i ważniejszych świąt, pozostaje niewiele dni wolnych dla poszczególnych świętych. Wynika stąd, że w kalendarzu liturgicznym znaleźć się mogą tylko ci, którzy cieszą się powszechnym kultem. Kult ten jest płynny. To wzrasta, to maleje. Jedni święci ustępują miejsca innym, którzy danej epoce czasu bardziej odpowiadają. Np. w latach międzywojennych niezwykle żywy był kult św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Dziś prawie zanikł. O innych zatarła się pamięć i ich imiona nic nam nie mówią. Co np. wie przeciętny katolik o św. Gerwazym czy Protazym, o św. Fabianie czy Sebastianie, a nawet o tak popularnej u nas - św. Barbarze? Raczej przywiązujemy wagę tylko do imienia. Cóż się dzieje z nimi? Pozostają w “Martyrologium rzymskim” - skarbcu Kościoła. Ktoś może się zapytać: “Kiedy będę obchodził swoje imieniny?”. W tym samym dniu co dotychczas. Tak samo różne parafie lub miejscowości - będą nadal czcić swego patrona bez żadnych zmian. Nie należy komplikować prostych spraw.
Wyniesienie osoby zmarłej na ołtarze dokonuje się w dwóch etapach: przez beatyfikację oraz kanonizację. Pierwszy daje prawo do kultu ograniczonego (np. do terenu danej diecezji), drugi - do kultu w całym Kościele, jeżeli istnieje taka potrzeba.
Każdy kraj ma swoich świętych, szczególnie ulubionych, którzy w innych miejscach są nieznani. Kto poza Polską zna św. Stanisława Biskupa czy Kazimierza, a nawet Andrzeja Bobolę? Można tu wysnuć analogię do życia rodzinnego. Każdy ma swoje grono krewnych i przyjaciół. Ale nie ze wszystkimi utrzymuje łączność. Nie każdemu posyła życzenia. Podobnie jest w Kościele.
W obecnej odnowie kładzie się nacisk na kult Boga i Chrystusa. Dlatego następuje pewne ograniczenie kultu świętych. Co nie znaczy, że on zanika. Nadal pozostaje w mocy.
Kościół chce oczyścić kult świętych z naleciałości, dodatków przypisanych przez ludzi. W sprawach religii i Kościoła autentyczne wyjaśnienie zawsze należy do władzy kościelnej.