Cel życia
Obraz “Pragnienie” - rozbita karawana, martwi ludzie, twarze zwrócone ku niebu, znać ślady walki ze śmiercią, pusta butelka i sęp. “To jest obraz konającej ludzkości”. Pustynią jest świat. Karawana ciągnie ludzi. Ludzkość nęka pytanie: “Jaki jest cel i sens mojego życia?”.
Są dwie możliwe odpowiedzi:
1/ Światopogląd materialistyczny - cel i sens widzi w materii,
2/ Światopogląd katolicki - cel i sens widzi w Bogu.
Paweł Tokaszi - autor “Dzwony Nagasaki”, który zmarł w 1945 r. jako ofiara bomby atomowej, gdy był studentem medycyny na 2 czy 3 roku umarła mu matka (udar mózgu). Był świadkiem jej śmierci, wpatrywał się w jej oczy. Ona skonała patrząc się na syna. To ostatnie spojrzenie matki zburzyło całkowicie jego filozofię materialistyczną. Oczy matki, która wydała go na świat, kochała do ostatniej chwili, wyraźnie mówiły, że nawet po śmierci pozostanie na zawsze przy ukochanym Tokaszi. Rozstała się ona ze światem, lecz nigdy nie zginie, bo jest wieczność. Boga można poznać przez jego stworzenie.
Wyrazem służby Bogu jest modlitwa - jest to najpiękniejszy język, w którym człowiek wyraża swoje uwielbienie wobec swego Stwórcy. Msza św. jest czymś więcej - nie ma wiary bez ofiary. Trzeba nam oddawać się poprzez Chrystusa Bogu. Msza św. to uobecnienie się Chrystusa zbawiającego wśród nas. Wymaga się od wiernych świadomego uczestnictwa we Mszy św. Niedziela bez Mszy św., to tak ja dzień bez słońca. We Mszy św. człowiek czerpie siły do pokonywania trudności życiowych. Dzięki Mszy św. mam widzieć braki i niedociągnięcia, nad czym mam pracować, by postępowanie moje było zgodne z duchem Ewangelii. W konsekwencji widzę, że konflikt wymaga przebaczenia, a gniew opanowania.
Jaka Msza św., taka wiara, jaka wiara taka moralność, jaka moralność takie życie, jakie życie taka wieczność.
I. Co jest podstawą kultu Serca Jezusowego?
II. Co jest istotą kultu Serca Jezusowego - miłość Boga i bliźniego oraz ekspiacja.
III. Cel tego nabożeństwa - poznać tajemnicę miłości i przekazywać ją dalej.
a/ Bardo Śl.,
b/ O. Mateo.
IV. Oddanie rodzin. Po wielu latach oczekiwania mąż oficer wraca do domu rodzinnego. Wraca jednak, by załatwić sprawę rozwodową. Żona go wita, a on ją i dzieci odpycha. “Tatuś mnie nie pocałował” - mówiło jedno z dzieci. Matka jednak ufa, że Bóg wróci jej męża i dzieciom ojca. “Serce Jezusa wróć nam tatusia” - modliły się dzieci. Matka organizuje mężowi spotkanie z dziećmi. Początkowo on nie chce tego spotkania, ale potem się zgadza. “Tatusiu, czy to prawda, że nas opuścisz, a myśmy się za ciebie modliły, choć po raz ostatni pomódl się z nami” - wołały dzieci. “Tylko krótko” - odrzekł ojciec. Serce Jezusa nie zawiodło. Ojciec wrócił do rodziny.
Wpatrujmy się i my w to Serce Boże z wielką wiarą i miłością. Zapomnijmy o naszych grzechach. Uwierzmy w prawdę, że Bóg nas miłuje. Wtedy życie nasze nabierze całkiem innego sensu. “Serce Jezusa gorejące ognisko miłości, prosimy rozpal nasze serca”. “Serce Jezusa miłością goreje, a nasze serca zimne jak lód”.