Kazania - Wielkanoc 1996 r.

Wielkanoc 1996

“Wesoły nam”... tak śpiewają na całym świecie rozradowane serca wierzących. Radość tę przechwytują dzwony świątyń i brzmią potężnym echem, że tego dnia Chrystus Zmartwychwstał. Zmartwychwstanie to centralne wydarzenie w historii zbawienia, to serce Ewangelii: “gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze przepowiadanie, daremna jest wiara nasza”.
Umarł i pogrzebion - te słowa wyznajemy w naszym Credo - Bóg zawisł na drzewie krzyża. Zależało wrogom Chrystusa na tym, by sprawa tego, który mienił się bogiem, raz na zawsze była skończona. Kamień, którym przywalono grób miał stać się po wsze czasy kamieniem zapomnienia, gwarantem tego była urzędowa pieczęć cesarska i pilnujący żołnierze. “Na nic straż, pieczęć i skała, nad grobem Pana się zdała, bo zmartwychwstał samowładnie, jak przepowiedział dokładnie. Alleluja”!
Do grobu spieszą niewiasty, by według zwyczaju ciało zmarłego namaścić cennymi olejkami, po drodze martwią się kto im kamień odwali i cóż widzą, odwalony kamień, pusty grób, słyszą głos Anioła: “kogo szukacie?” (Pan) Zmartwychwstał. Przerażone tym co widziały, spieszą by sprawdzić to, o czym mówiły niewiasty. Piotr wszedł do pustego grobu, ujrzał i uwierzył. Tenże Apostoł potem głosił z odwagą i męstwem: “słuchajcie tego co mówię, Chrystusa, którego przybiliście do krzyża i zabiliście go, Bóg wskrzesił trzeciego dnia a my jesteśmy (tego) świadkami”.
Stajemy i my dziś przy pustym grobie i z mocą wypowiadamy wierzę w “Ciała Zmartwychwstanie i żywot wieczny”. Alleluja! “Ja jestem twoim zmartwychwstaniem, czy wierzysz w to?” Czy zaliczyłeś spowiedź wielkanocną. “Wyrzućcie stary kwas, abyście stali się nowym zaczynem”. Tak przeto odprawiajmy nasze święto nie przy użyciu starego kwasu, złości i przewrotności, lecz na przaśnym chlebie czystości i prawdy.