Kazania - Potrzeba czuwania

Adwent I – potrzeba czuwania
Czuwajcie!


Rozpoczynamy nowy rok liturgiczny, który jest miniaturą historii zbawienia. Chrześcijanin to człowiek czekający powrotu swego Pana. Podwójne jest wyczekiwanie na Chrystusa w Adwencie. To czas uświadomienia sobie prawdy o powtórnym przyjściu Chrystusa w dniu ostatnim i o ciągłym Jego przychodzeniu do nas przez łaskę. Przyjdź Panie Jezu – to wołanie chrześcijan pierwszych wieków jest wciąż aktualne. Tak bardzo potrzebujemy obecności Boga; dziś Kościół przypomina nam słowa Chrystusa – “Czuwajcie, bo w chwili, której się nie domyślacie Syn człowieczy przyjdzie” (Mt 24,44). Na ulicach naszych miast spotykamy codziennie tysiące ludzi, wszyscy gdzieś się spieszą. Wszyscy zmierzają ku wyznaczonemu sobie celowi. Ale gdybyśmy zapytali: co sądzą o spotkaniu Chrystusa i Jego powtórnym przyjściu? Wielu byłoby zdania, że są to sprawy tak odległe, że nie warto się nad nimi zastanawiać. “Jestem zajęty, nie mam czasu” - mówią. Inni odkładają to na stare lata. Kiedy patrzymy na tych ludzi, możemy wyciągnąć wniosek, że dla wielu z nich spotkanie z Bogiem może być przykrą i bolesną niespodzianką, jak miało to miejsce w przypadku potopu za czasów Noego. Umierają ludzie w różnym wieku. Wołamy: Co czynić, co robić, by na to spotkanie z Chrystusem dobrze się przygotować? Przyoblec się w Chrystusa. Co to znaczy?
To miało miejsce w czasie chrztu – “wy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa” (Gal 3, 27). Ten proces przyoblekania się w Chrystusa musi być ciągle ponawiany. Nikt z nas nie może powiedzieć, ja już jestem doskonały, że nie muszę nad sobą pracować, to, co osiągnąłem, to mi już wystarczy. Nikt tak nie może powiedzieć, a jeśli tak mówi, to jest w błędzie. Życie ludzkie to ciągłe nawracanie się, to ciągłe odnajdywanie Boga.
Długi – mieli za sobą adwent – czas oczekiwania na kapłanów, otwarcie kościołów. Zamknięte kościoły – wywiezieni kapłani – Przyjdź Panie Jezu. Przeszli próbę wiary. Miejscem czuwania były cmentarze. – Niedźwiedzica – Siostra Julia – kapłan zaprzysiągł kościelnego, że będzie bronił tego miejsca. Otwórzmy się na Chrystusa. “Oto stoję u drzwi i kołaczę. Jeśli kto posłyszy mój głos i otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a On ze Mną” (Ap 3, 20). Słowa te stały się natchnieniem dla malarza, który przedstawił Chrystusa pukającego do zamkniętych drzwi. Synek artysty przyglądał się z uwagą i powiedział: “Ty źle namalowałeś obraz? Dlaczego? Bo Pan, który puka do drzwi nie będzie mógł ich otworzyć. Zapomniałeś namalować klamki”. “Synku – istotnie tak jest jak zauważyłeś, ale tak niestety bywa na świecie. Ten Pan to Jezus. Drzwi bez klamki prowadzą do serca ludzkiego. Można je otworzyć od wewnątrz”… Bóg puka – klucze i szanse mamy wszyscy.