Raz w tygodniu przywoziliśmy księży z parafii Kurowice: Supadego lub na zmianę ks. wikarego, na naukę religii naszych dzieci do Woli Rakowej. Religia była nauczana w domach prywatnych. Mieliśmy trudności ze znalezieniem mieszkania na naukę religii, gdyż dzieci psuły kontakty, łamały gałęzie drzewek, itp. Skutkiem czego w dniu 27 kwietnia 1981 r. Koło Gospodyń Wiejskich zwołało zebranie wiejskie w powyższej sprawie. Na zebraniu tym Koło Gospodyń Wiejskich wraz z mieszkańcami wsi, postanowiło wybudować kaplicę, która służyłaby do niedzielnej Mszy św. oraz jeden raz w tygodniu na naukę religii. Po zebraniu skontaktowaliśmy się z ks. Supadym i prosiliśmy, aby wyraził zgodę na budowę. Ksiądz Supady niechętnie to przyjął, gdyż prowadził remont kościoła w Kurowicach, na co potrzebował gotówki i powiedział, że nie będzie mógł nam pomóc w budowie. Koło Gospodyń Wiejskich po rozmowie z księdzem Supadym oświadczyło, że będzie budować na własny koszt. Nam chodziło tylko o wyrażenie zgody na budowę oraz wszelkich formalności, związanych z powyższą budową, które będą należały wyłącznie do księdza Supadego. Na takie warunki ks. Supady – po namyśle – przystał, przeżegnał się i podpisał zgodę na tę budowę. Wtedy został wybrany „Komitet Budowy”: przewodniczący Komitetu – Ks. Antoni Supady, członkowie: Zenon Wróblewski, Jan Krysiak, Czesława Pręczkowska, Bronisława Kaniorska, Czesława Sabauta, Bronisława Niebelska, Maria Cebula i Stanisława Kisiel. Do Komitetu Budowy dołączony był Zarząd Koła Gospodyń Wiejskich.
Budowę kaplicy zaczęto po otrzymaniu zezwolenia na budowę w miesiącu listopadzie 1981 r. Cała wieś wraz z ks. Supadym, codziennie przyjeżdżającym na miejsce budowy, przystąpili do wylania fundamentów pod kaplicę, której ks. Supady nadał nazwę: Miłosierdzia Bożego.
Zarząd Koła Gospodyń Wiejskich zaczął zbierać dobrowolne ofiary pieniężne i materialne na powyższy cel. Koło Gospodyń Wiejskich zorganizowało kilka zabaw bezalkoholowych oraz jedną majówkę fantową, na którą ks. Supady od hodowców owiec podarował 2 barany na wygraną, która dała pokaźną sumkę na budowę. Codziennie na budowę zgłaszali się mieszkańcy naszej wsi do pracy. Byli między nimi różni fachowcy. Pracowali wszyscy bezinteresownie. Prawie codziennie miejsce budowy odwiedzał ksiądz Supady, który pomagał przy pracy. Przynosił ze sklepu bułki i masło oraz zatrudnił panią Kupa do gotowania kawy, aby pracownicy nie byli głodni. Pomagał nam również w załatwianiu materiałów budowlanych. W miesiącu maju 1982 r. zaczął odprawiać Msze święte co drugą niedzielę na przemian z księdzem wikarym. Tacki były przeznaczone na budowę. Msze święte były odprawiane w budynku Remizy Strażackiej.
6 sierpnia 1982 roku ordynariusz Diecezji Łódzkiej – Józef Rozwadowski – poświęcił mury kaplicy. Msza św. była odprawiana przed murami kaplicy. Umieszczona została w murze tablica poświęcona w Rzymie w dniu zamachu na Papieża. Tablica ta przywieziona została przez ks. Supadego.
Budowa z ks. Supadym przebiegała sprawnie i bardzo dobrze. Widząc to sąsiednie wioski, które obecnie należą do naszej parafii zaczęły składać dobrowolne ofiary. Otrzymaliśmy również znaczną sumę pieniężną od OSP w Woli Radowej oraz od Rady Sołeckiej i ks. Supadego za przeprowadzone rekolekcje wielkanocne w obcych parafiach (z tacki na zakończenie rekolekcji). Widząc, że budowa idzie w miarę szybko, parafianie z Kurowic zaczęli zbierać podpisy przeciw ks. Supademu, pod zarzutami, że okrada parafię w Kurowicach, że drogo bierze za pogrzeby, że jest zdziercą. Wymienione pismo z podpisami parafian zawieźli do Kurii Biskupiej w Łodzi. Domagali się, aby natychmiast ks. Supady został usunięty z ich parafii. Wszystkie ich podpisy były fałszywie złożone. Kiedy dowiedziały się o tym panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Woli Rakowej, pojechały do Kurii wyjaśnić całą sprawę, zawieźli pismo z około 600 podpisami parafian Woli Rakowej, a także i Kurowic, które świadczyło o niewinności ks. Antoniego. Jednak starania parafian Woli Rakowej nic nie pomogły. Ks. Supady został powiadomiony, że zostanie przeniesiony do parafii Dłutów.
Po tych wydarzeniach pojechał on na 3 dni do Częstochowy. Tam modlił się – jak nam później powiedział - przed obrazem Matki Bożej i przebaczył mieszkańcom Kurowic wyrządzoną krzywdę. Prosił o opiekę Maryi dla siebie samego i parafian Woli Rakowej oraz nad nie ukończoną budową.
Dnia 12 lutego 1984 r. ks. dziekan Antoni Supady odprawił ostatnią Mszę św. pożegnalną w naszej parafii. Była to Msza św. bardzo smutna. Wszyscy parafianie płakali. Za wszystko jesteśmy Jemu wdzięczni. Modlimy się za niego i często dajemy na Mszę św.
Prośby ks. Supadego zostały wysłuchane, otrzymaliśmy bardzo dobrego księdza – Franciszka Czarnotę, który ukończył nam budowę i wzorowo z nami pracuje. Szczęść Boże.
Wola Rakowa, dnia 19.12.2006 r.