Trójca Święta - 1996 r.
“O głębokości bogactw i mądrości Boga
Kto bowiem poznał myśl Pana...”.
Każdy religia ma swoje tajemnice. Ma je także i religia chrześcijańska. Są w niej prawdy, które przekraczają pojemność naszego rozumu.
Uroczystość Trójcy Świętej wzywa nas, abyśmy pochylili nasze głowy nad najważniejszą tajemnicą naszej wiary. Nie potrafimy jej naszym umysłem pojąć, ale wierzymy jest Bóg jest jeden, tylko w Trzech Osobach. Objawił ją nam Bóg - dlatego wierzymy. Przecież nasze życie rozpoczyna się od spotkania z Trójcą Świętą, kiedy przyjmujemy chrzest i kończy się stawieniem się przed Jej majestatem.
Dziś Kościół każe nam na nią spojrzeć z tym wewnętrznym przekonaniem, że wiara i umiłowanie Trójcy Świętej pozwolą nam bliżej poznać Boga, a przede wszystkim z Nim ściślej i mocniej się zjednoczyć. Jezus Chrystus chciał nam tę prawdę przybliżyć. Apostoł Filip prosił, by pokazał nam Ojca. - “Filipie, kto widzi Mnie, widzi Ojca, Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. Odchodząc do nieba powiedział Apostołom: “Idźcie i nauczajcie wszystkie narody. Wierzcie, że ja jestem w Ojcu, a Ojciec jest we Mnie” (J 14).
Odchodząc z tej ziemi obiecuje Apostołom zesłać Ducha Świętego w Trzeciej osobie Trójcy Świętej, po to, aby on nadal w Jego imieniu prowadził dzieło zbawienia: “Ja zaś będę prosił Ojca - mówi do nich, a innego Pocieszyciela da Wam - Ducha Prawdy... On was wszystkiego nauczy i przypomni was wszystko, co ja wam powiedziałem” (J 14).
Tajemnica Trójcy Świętej to pisana historia Miłości do człowieka. Bóg jest miłością, z miłości na swój obraz stwarza człowieka, gdy człowiek na skutek grzechu zrywa więzy pokrewieństwa z Bogiem, Bóg posyła Syna. Ta miłość miłosierna Boga objawia się w Jego Synu. “Tak Bóg umiłował... że Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, by świat potępił, ale by został zbawiony (J 3).
Miłość Ojca i Syna rozlewa się w naszych sercach w Duchu Świętym. “Miłość jest rozlana w naszych sercach”. Jakie to ma znaczenie dla naszego życia? “Jeśli kto Mnie miłuje i Ja go umiłuję i mieszkać z nim będziemy” - Bóg w nas, a my w Bogu, w Nim jesteśmy.
Pomyślmy dziś o tym, że Trójca Święta jest w nas obecna od chwili chrztu św., ale szczególnie ukazuje się nam Jej obecność i działanie podczas Mszy św. Miłość Boga Ojca, łaska Jezusa Chrystusa i dar jedności w Duchu Św. niech będzie z wami.
Angielski wolnomyśliciel Collins potkał pewnej niedzieli znajomego robotnika, który szedł na Mszę św. Gdzie idziesz? - zapytał. Do Kościoła - odpowiedział robotnik. Co tam będziesz robił? - pyta szyderczo Collins. Będę z Bogiem rozmawiał - odpowiedział spokojnie robotnik.
Czy twój Bóg jest wielki czy mały? - pyta Collins. “Tak wielki, że twój rozum nie może go pojąć, a tak mały, że może zamieszkać w moim sercu”. Collins przyznał się później swym przyjaciołom, że wszystkie dotychczasowe dowody przytoczone przez uczonych nie zrobiły na nim takiego wrażenia, jak wypowiedź owego robotnika.
Bóg wielki... ale zarazem Jego rozkoszą jest przebywać z ludźmi... “Do niego przyjdziemy i mieszkać z Nim będziemy”.
Dziękujemy Trójcy Świętej za dzieło naszego stworzenia, odkupienia i uświęcenia. Niech wyrazem naszego uwielbienia dla Trójcy Św. będzie modlitwa: Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Św., a każdy dzień, praca, posiłek, niech będzie znaczony znakiem Krzyża św.: w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.